Polska na gazie
Jak Polska ryzykuje uzależnienie od kolejnego paliwa kopalnegoy.
Dostępne w: English
Zawartość
Najważniejsze informacje
Podsumowanie
Najważniejsze wnioski
Polska planuje w tej dekadzie największy wzrost zużycia gazu ziemnego w Europie, a aspiracje te są zgodne z planowanymi przyrostami mocy w elektrowniach gazowych.
70% planowanego przyrostu mocy z gazu ziemnego dotyczy wyłącznie produkcji energii elektrycznej, mimo dostępności tańszych alternatyw, jak np. OZE.
Mało uwagi poświęca się temu, że planowane inwestycje gazowe mogą doprowadzić do trwałego uzależnienia Polski od kolejnego paliwa kopalnego po 2050 roku, co uniemożliwi osiągnięcie przez Polskę neutralności klimatycznej.
Przyszłe regulacje prawne przyjęte przez UE mogą ograniczyć źródła finansowania dla planowanych projektów gazowych i zwiększyć ich koszty operacyjne, w efekcie zmniejszając rentowność planowanych inwestycji.
Rozdział 1
Analiza
1. Polska planuje największą ekspansję energetyki gazowej w UE
Z analizy wykonanej przez Ember wynika, że Polska planuje do 2030 roku największy wzrost produkcji energii elektrycznej z gazu ziemnego w UE, co jest posunięciem dość niezwykłym jak na kraj bez znaczących własnych zasobów tego paliwa Zgodnie ze strategią energetyczną Polski (PEP2040) przyjętym celem jest niemal czterokrotne zwiększenie wykorzystania gazu ziemnego w produkcji energii elektrycznej: z 14 TWh w 2019 do 54 TWh w 2030 roku. Polska stałaby się wówczas trzecim największym krajem UE pod względem wytwarzania energii elektrycznej z gazu.
Plany ekspansji gazowej ujęte w PEP2040 oznaczają znaczącą zmianę strategii. Wcześniej Polska planowała zwiększenie wykorzystania gazu jedynie o 7 TWh w latach 2019–2030 – w najnowszym planie to już 41 TWh.
Zgodnie z PEP2040 wzrost o 41 TWh przełoży się na 8,2 GW zainstalowanej mocy gazowej netto do 2030 roku. Należy zauważyć, że Polska planuje dalszy wzrost dostępnych mocy gazowych po 2030 roku, osiągając poziom 15,7 GW w 2040 roku, z czego wyłącznie 3,6 GW mają stanowić elektrownie szczytowe.
2. Nowe projekty gazowe już przekraczają rządowy cel na 2030 rok
Aby zrozumieć potencjalną trajektorię polskich planów gazowych, rozważyliśmy planowane nowe projekty gazowe i inwestycje w konwersję węgla na gaz. Obecnie Polska dysponuje 3,2 GW mocy pochodzącej z gazu ziemnego (Instrat, czerwiec 2021). Jeśli wszystkie sugerowane projekty zostaną zrealizowane i wdrożone, kraj osiągnie jednak 12,9 GW mocy z gazu ziemnego, z łatwością wyrównując, a nawet przekraczając rządowy cel na 2030 rok wynoszący 8,2 GW. W ten sposób Polska będzie również na właściwej ścieżce do osiągnięcia celu na 2040 rok wynoszącego 15,8 GW.
3. 70% planowanego przyrostu mocy z gazu ziemnego dotyczy wyłącznie produkcji energii elektrycznej
Większość planowanych i sugerowanych dodatkowych mocy gazowych (6,8 z 9,7 GW) dotyczy wyłącznie produkcji energii elektrycznej. Rozbudowa mocy gazowych w Polsce zwraca uwagę tym bardziej, że odnawialne alternatywy są łatwo dostępne, przystępne cenowo i zgodne z celami klimatycznymi UE. PEP2040 umniejsza jednak rolę energii odnawialnej, poświęcając jej znacznie mniej uwagi.
Największe planowane projekty oparte na gazie ziemnym to Dolna Odra (1,3 GW) PGE i Kozienice (2,2 GW) Enei. Wyraźnie widać, że plany te nie uwzględniają żadnych zabezpieczeń na przyszłość, kiedy odejście od gazu będzie niezbędne do osiągnięcia neutralności klimatycznej. Nie ogłoszono na przykład strategii wycofywania gazu ani nie omówiono kompatybilności planowanych projektów z technologią wodorową. Powiela to bezrefleksyjne podejście PEP2040 do przyszłości infrastruktury gazowej, narażając kraj na ryzyko inwestycji w aktywa, które w niedługiej perspektywie staną się osierocone.
Rozdział 2
Ryzyka Powiązane
Dotychczasowe doświadczenia Polski z realizacją wielkoskalowych projektów energetycznych (WysokieNapiecie, BusinessInsider), w połączeniu z nierealistycznymi założeniami PEP2040 ograniczają prawdopodobieństwo wdrożenia wszystkich proponowanych projektów. Jednak im bardziej rośnie apetyt Polski na gaz, tym większe wiąże się z tym ryzyko.
1. Uzależnienie Polski od gazu po 2035 roku jest niezgodne ze ścieżką wiodącą ku zeroemisyjności
W przełomowym raporcie MAE opublikowanym w maju br., Zero emisji netto do 2050 r.: Plan działania dla globalnego sektora energetycznego (Net Zero by 2050: A Roadmap for the Global Energy Sector), przedstawiono kompleksową wizję osiągnięcia neutralności klimatycznej, nakreślając kluczowe etapy niezbędne do ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5°C. Planowana przez Polskę ekspansja mocy gazowych i znaczne uzależnienie od gazu w produkcji energii elektrycznej w 2040 roku są niezgodne z tą ścieżką. Raport podkreśla bowiem, że do 2035 roku wszystkie kraje OECD powinny wytwarzać energię elektryczną w zeroemisyjny sposób.
2. Poleganie na zmiennych cenach gazu z importu to bardzo ryzykowna strategia
Ze względu na brak znacznych złóż gazu ziemnego w Polsce uzależnienie od gazu oznacza uzależnienie od importu. W połączeniu z fluktuacjami cen gazu może to zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu Polski i spowodować wzrost cen energii elektrycznej dla konsumentów.
W ostatnich tygodniach międzynarodowe ceny gazu wystrzeliły, osiągając najwyższy poziom w historii unijnego rynku i wartości pięć razy wyższe niż jeszcze rok temu: z 10 €/MWh do 50 €/MWh na koniec sierpnia. Na ten ogromny wzrost cen gazu złożyła się kombinacja czynników: mroźna zima na półkuli północnej, która doprowadziła do wyczerpania rezerw; przekierowanie LNG z Europy do Azji, gdzie wysokie zapotrzebowanie na gaz i ceny przechylają szalę rynku; oraz zmniejszony tranzyt gazu z Rosji przez Ukrainę. Zbliżająca się zima w Europie sugeruje, że ceny gazu będą dalej rosnąć. Wszystkie te czynniki podkreślają sprzężenie rynków gazu na całym świecie i stanowią znaczne zagrożenie dla ekonomicznej opłacalności proponowanych nowych elektrowni gazowych, zwiększając ryzyko obarczenia Polski kosztownymi aktywami osieroconymi. Sytuacja obserwowana w ciągu ostatnich tygodni jest bezprecedensowa, ale z analizy trendów cen gazu na przestrzeni ostatnich 10 lat wynika, że cechuje je spora zmienność. Narażenie na tego rodzaju fluktuacje cenowe w przypadku kraju, który nie dysponuje własnymi zasobami, przekłada się bezpośrednio na wzrost ryzyka geopolitycznego.
Ustawa Prawo energetyczne definiuje bezpieczeństwo energetyczne jako stan gospodarki umożliwiający pokrycie bezpiecznego i perspektywicznego zapotrzebowania odbiorców na paliwa i energię w sposób technicznie i ekonomicznie uzasadniony, przy zachowaniu wymagań ochrony środowiska. Uwzględniając zmienność cen gazu, a także niskie ceny wytwarzania energii z OZE, prawdopodobieństwo długoterminowego uzasadnienia ekonomicznego dla proponowanych nowych projektów gazowych jest niskie.
3. Ryzyka legislacyjne
As a fossil fuel with significant associated greenhouse gas emissions, an increased, long term reliance on gas is in conflict with the EU’s plans for reducing emissions. Pursuing these plans would open up Poland to a series of challenges and roadblocks from regulations designed to meet the EU’s emissions targets and ramp up climate ambition.
Strategia metanowa
4. Modele pokazują znacznie mniejsze zapotrzebowanie na gaz
Polskie plany rozbudowy floty opalanych gazem elektrowni wytwarzających wyłącznie energię elektryczną są rozczarowująco niezgodne z wynikami rzetelnych scenariuszy modelowania, które pokazują, że Polska może odejść od paliw kopalnych, jednocześnie zaspokajając krajowy popyt na energię elektryczną. Model Instratu, zakładający odejście od węgla w 2035 roku, pokazuje, że maksymalna moc zainstalowana w gazie może wynosić zaledwie 6 GW (od 2025 do 2030 roku). W analizie uwzględniono również rolę gazu jako paliwa przejściowego, ze szczytowym wytwarzaniem energii z gazu w 2025 roku (30 TWh), które będzie następnie stopniowo malało aż do 9 TWh w 2040 roku. Gazowe plany Polski znacznie przewyższają ten umiarkowany przyrost mocy gazowych, co sygnalizuje, że gaz uznaje się za inwestycję długoterminową.
Zarówno analiza poszczególnych elektrowni, jak i ogólnej polityki ukazuje dramatyczny brak zabezpieczeń na przyszłość. Widać to zarówno w braku jakiejkolwiek wzmianki o odejściu od gazu lub ścieżki prowadzącej do zerowego użycia paliw kopalnych w przyszłości, jak również w braku szczegółowych informacji dotyczących powiązanych wymogów dla nowych projektów; np. pełnej kompatybilności z technologiami wodorowymi. Mając na uwadze brak dowodów na istnienie planów przejściowych dla planowanych projektów, dotychczasowe doświadczenia Polski w wycofywaniu paliw kopalnych oraz prawdopodobieństwo opóźnień w realizacji inwestycji, podkreślamy, że utrzymanie bieżącej trajektorii może trwale uzależnić kraj od gazu po 2050 roku i doprowadzić do nieosiągnięcia przez Polskę neutralności klimatycznej.
Wnioski
Uwagi końcowe
W ostatnich latach dyskurs polskiego rządu w obszarze działań na rzecz klimatu był ściśle związany z poprawą jakości powietrza, co po części uzasadniałoby przejście na gaz, którego wykorzystanie wiąże się z mniejszą emisją pyłów niż w przypadku węgla. Doceniając wysiłki Polski na rzecz czystego powietrza, nie sposób nie dostrzec jednak braku świadomości na temat ścisłego związku między zanieczyszczeniem powietrza a działalnością związaną z emisją gazów cieplarnianych oraz tego, jak ważne jest zajęcie się obydwoma tymi problemami jednocześnie. Chociaż CO2 i metan są bezwonne i niewidoczne, mają ogromny wpływ na zmiany klimatyczne, a tym samym na jakość życia i dobrostan społeczności w Polsce. Zainwestowanie w tym momencie w energię wiatrową, słoneczną, jej magazynowanie i ulepszoną infrastrukturę byłoby sposobem na jednoczesne rozwiązanie problemów związanych z jakością powietrza i zmianami klimatu, a także wpisywałoby się w bardziej przyszłościowe podejście i pozwoliłoby uniknąć ryzyk opisanych powyżej.
Do 2023 roku Polska musi przedstawić Komisji Europejskiej zaktualizowaną wersję Krajowego Planu na Rzecz Energii i Klimatu. W marcu 2021 roku wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, Frans Timmermans, powiedział, że „gaz ziemny nie ma realnej przyszłości”. Nie ma wątpliwości, że Polska startuje z trudnej pozycji. Uzależniając się od gazu, kraj ryzykuje jednak kolejną bolesną i kosztowną transformację. Zwrot o 180 stopni w kierunku odnawialnych i czystych źródeł energii przełoży się na pewność dostaw energii dla Polski w przyszłości. Ułatwi też osiągnięcie zerowej emisji netto do 2050 roku.
Materiały do pobrania
Podziękowania
Zdjęcie na okładce
Credit: July Alcantara